Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
30 postów 453 komentarze

Sukarno

Sukarno - Moje przemyślenia nt. historii, Polski i ideologii.

Zagłodzić bestie ! Czyli jak osłabić okupanta Polski

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co możemy zrobić, aby osłabić żydowską finansjerę, okupującą Polskę? Tutaj są propozycje.

Jeżeli nie mamy na chwilę obecną możliwości wywalczenia rządów pro-polskich i antyżydowskich, to na chwilę obecną trzeba chociaż w jakikolwiek sposób osłabiać okupanta finansowo, jednocześnie wzmacniając się w sferze duchowej, społecznej, moralnej i zdrowotnej.

Zagłodź Bestię czyniąc jak najwięcej z poniższych kroków…dodając kreatywnie swoje własne:

* Hoduj-uprawiaj własne wyżywienie (to zagładza BigAgro i BigFarMafia za jednym zamachem – zdrowe jedzenie to zdrowe życie)
* Kupuj w lokalnych sklepach należących do ludzi jak my.
* Używaj naturalnych leków jak długo się da (zapalenie płuc jednak wymaga antybiotyku, ok? – katar NIE! )
* Chce Ci się pic? Woda. Chcesz coś smacznego? Limonada ze świeżej cytryny, rumianek z cytryna, mięta z pomarańcza, czarnuszka z miodem… sok z jabłek zmiksowanych…
* Ucz dzieci w domu – życie, praktyczności, zaradności, LOGIKI, historii Polski
* Idź pieszo lub na rowerze gdzie możesz.
* Szukaj pomocy lekarskiej u lokalnych homeopatów czy nawet znachorów.
* Rób paliwo do piecyka z papieru czy odpadków – tyle gazu mniej spalisz.
* Bojkotuj cale przetworzone wyżywienie
* Rób zakupy u rolników bezpośrednio – przy drodze czy na targu, a może na wiosce?
* Bojkotuj sieci supermarketów – tym bardziej im są większe i bardziej międzynarodowe.
* Dawaj w prezencie vouchery na cokolwiek co możesz innym zrobi przydatnego: wyprowadzić psa, popilnować dziecka, coś naprawić, czegoś nauczyć, zrobić ciasto czy ugotować obiad… albo zrobić nalewkę miodowa na malinach.
* Poszukaj lokalnej spółdzielni rolniczej i podłącz się do nich.
* Wywal TelaVizje, nie patrz NIGDY na reklamy.
* Używaj barteru gdzie się da. To niszczy banki i oszczędzasz na VATcie.
* Kupuj używane, na targu, OXFAM, Ebay czy Allegro.
* Sprzedaj, wymień, podaruj to czego tobie już nie potrzeba.
* Napraw zamiast kupić nowe.
* Unikaj fastfood’ów czy sieci restauracji-knajp typu Starbucks, PizzaHut, etc…
* Jedz tylko w restauracjach lokalnie posiadanych przez konkretne osoby z Twojego miasta i Twojej narodowości.
* Rób swoje piwo, wino, nalewki, likiery – Grand Marnier czy Drambui to tylko nalewki pomarańczowe na miodzie.
* Czytaj pożyczone czy używane książki – CZYTAJ o ekonomii, ucz się LOGIKI.
* Kultywuj zioła lecznicze i aromatyczne – doniczka na balkonie tez potrafi.
* Rób prezenty sam, w domu, pomyśl a znajdziesz jak!
* Rzuć okiem co inni wyrzucają na ulice – wiele może się przydać Tobie lub znajomym.
* Baw się na dworze: rower, piłka, badminton, piknik, przechadzka…
* Bierz udział w lokalnych imprezach: pokazy, konkursy, wystawy, koncerty, czytanie książek – poznasz ludzi, wrócisz do domu odbudowany.
* Naprawiaj ubrania i buty.
* Zaproś przyjaciół do siebie zamiast iść do knajpy.
* Zrób dzieciom imprezę imieninowa w domu zamiast wynajmować sale.
* Pojedz na kemping z namiotem a nie do hotelu.
* Weź ze sobą kawę z domu zamiast płacić krocie na toksyczna z maszyny.
* Kupuj prezenty u lokalnych rzemieślników.
* Używaj świec, dziennego światła, oszczędnych żarówek – LEDy zaczynają być coraz tańsze, energii słonecznej – możesz mieć letnie prysznice kładąc na dachu byle czarna bańkę na wodę…
* Obniż termostat i załóż sweter.
* Weź ze sobą wałówkę na podroż i coolera na piwo.
* Zostań w domu zamiast iść patrzeć na witryny – mniejsze pokusy.
* Weź ze sobą drugie śniadanie do szkoły czy do pracy.
* Kartki z życzeniami zrób w domu.. patchwork?
* Zamknij konto w banku – nie będzie opłat, kar, szpiegowania…
* Kup owoce jesienie i przechowaj ile się da, rób konfitury, przeciery, kompoty, czosnek w occie z sola, kiszonki, etc…
* Oszczędzaj w srebrnych czy złotych monetach trzymanych w domu, kup ziemie.
* Jeśli możesz to parę kur, koza, może króliki…
* Palisz – kręć sobie sam papierosy, nawet sadz swój tytoń.!
* Mieszkaj w mniejszym, energooszczedniejszym domku czy mieszkaniu.
* Używaj energii słonecznej do gotowania, ogrzewania, oświetlenia.
* Magazynuj deszczówkę do podlewania czy tez do…mycia włosów – przestaniesz używać kosmetyków do ich pielęgnacji.
* Naucz się znajdować pożywienie: grzyby, dzikie owoce, opuszczone sady, przydrożne drzewa, leniwi sąsiedzi z sadami…
* Kupuj tylko solidne, ręcznie robione meble – takie są piękne, trwale, naprawialne, transportowalne.
* Zamiast drogich prezentów dawaj przyjaźń i miłość, czas i rozrywkę wspólna.
* Zrób swoje mydełko prysznicowe – aromat do kąpieli – zioła do moczenia nóg czy hemoroidów.

fragment tekstu pochodzi ze strony: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zaglodzic-bestie-banksterow-i-korporatokracje-2015-05

Od siebie dodam jeszcze, że nie można wierzyć w 100% ZIEMSKIM autorytetom. Trzeba podążać za ideą, a nie za osobą. Ludzie zmieniają swoje poglądy, idee są niezmienne. Trzeba podążać za drogą, którą się sobie wytyczyło.

Rozpowszechniajcie ten tekst i dodajcie swoje propozycje.

KOMENTARZE

  • W ten sposób tego zrobić się nie da.
    Aby zlikwidować dzisiejszy styl życia i bycia bo właśnie to to napędza bankierstwo i inne lichwy, należy zaproponować społeczeństwu inną, lepszą drogę dla egzystencji państwa i jego wspólnoty a takową jest Naród.
  • @Stara Baba 17:29:44
    Ależ właśnie ta notka proponuje metodą oddolną poczucie wspólnoty narodowej. Problem narodu Polskiego i nie tylko polega na przyklejeniu do telewizora i komputera. Przez ekran więzi nie poczuje się żadnej. Wiem to. bo od 15 lat uczestniczę w różnych forach dyskusyjnych i na mieleniu się kończy, bez sentymentów, bez uczucia, bez poczucia wspólnoty. Na Neonie możemy wymienić się informacjami o tym w jakim kierunku zmierza świat i naradzić się nad najlepszymi drogami dalszego życia, jednak wspólnotę zawiązuje się osobiście - właśnie poprzez barter, wymianę, spotkania, rozmowę, sąsiedzką pomoc.

    Dlatego dodaję jeszcze jeden pomysł do listy:
    Niech każdy z nas doprowadzi do zaistnienia w okolicznym dla siebie sklepie, stacji benzynowej tablicy ogłoszeń o pomocy sąsiedzkiej. Na tablicy, można zawieszać kontakt i specjalność w jakiej każdy kto chce, może się udzielać sąsiedzko. Niech to będzie elektryk, instalator, malarz, prawnik, tłumacz, ktoś, kto często wizytuje sklepy i może zrobić zakupy niezaradnym, ogrodnik, kosiarz, stolarz, cieśla, ktoś z przyczepką, rusztowaniem, spawarką, kucharz, cukiernik, itd.

    Oczywiście ideałem byłoby, gdyby walutą rozrachunkową były dobra materialne jak miód, dżem, nalewka, wypieki, ogórki , pomidory , jaja, itd (oczywiście wszystko własnoręcznie wykonane, bo tylko takie wyroby mają smak i prawdziwą wartość.
  • @Krzysztof Szotowicz 20:14:34
    Ta notka chce osłabić lichwę a nie ją zwalczyć. Tak się nie da. Albo lichwa albo inne rozwiązanie. Wszystkie podpunkty są propozycją ucieczki jednostki w celu osłabienia oddziaływania lichwy a nie w celu budowy państwa i Narodu na innych, nie lichwiarskich zasadach.
    Jest to kolosalna różnica. Należy niebać się myśleć o czymś więcej niż "unikach".
  • wyczuwam podtekst
    Zrób swoje mydełko
    ;]
  • @WandalVeni 20:34:27
    a tak na poważnie to mobilizujący tekst na chwilę obecną wypełniam 70 % przykazań
  • @Stara Baba 20:34:09
    Stara babo, nie wiem w jakich chmurach pomykasz, ale i tak bardzo wysoko nad ziemią.

    Dopóki Polak nie spotka się na własnym podwórku w drugim Polakiem, nie będzie narodu, tylko bezładne stado sterowane ekranem. Jedyna droga, do poczucia więzi i wartości miejsca gdzie żyję, to spotkanie na samym dole struktury narodu - w rodzinie, sąsiedztwie, osiedlu. Wszystko inne, to brednie, albo działanie potencjalnie agenturalne (wszelkie masowe inicjatywy są obarczone dużym prawdopodobieństwem inicjacji przez wiadome służby).
  • @Krzysztof Szotowicz 20:56:10
    "Stara babo, nie wiem w jakich chmurach pomykasz..."
    :-)

    Zycie nauczyło mnie iż jeżeli coś robić to dobrze, konkretnie i całościowo. Sposoby na skróty i "partyzantka" nic dobrego nie przynosi a wręcz przeciwnie. Wyczerpuje witalne siły w człowieku wpływając na jego obojętność oraz niechęć do zmian.
    Żadne przemiany nie zajda gdy do zaoferowania mamy tylko patriotyzm, obiecanki i piękną historie polskiego oręża. Ludziom aby ich uruchomić trzeba wstępnie na papierze dać perspektywę lepszego jutra oraz sposoby tego osiągnięcia. Gdy naród to zaakceptuje, nie ma siły na Polaka. Każdy plan lub wizja musi, ale to musi zaczynać się od polskiej ziemi, jej własności przez naród i sposobu jej miedzy narodem rozparcelowania. itd. :-)
  • Ja jednak zamiast samemu naprawiać buty, zaniósłym je do...
    szewca sąsiada, by pieniądz krążył i robił tą lokalną gospodarkę. Szewc z całą pewnością, gdy dostanie ode mnie pieniądze za naprawione mi buty, pójdzie do sąsiada sklepikarza i da jemu zarobić, sklepikarz z kolei zamówi u mnie towar a ja będę miał pieniądze, by zamówić usługę w zakładzie budowlanym, by wyremontwać mój zakład. Budowlaniec kupi jabłka w sadzie na końcu miasteczka a sadownik będzie miał pieniądze, by oddać swoje buty do szewca i w taki sposób, ten mój pieniądz zrobi gospodarkę i dobrobyt w moim miasteczku.
  • @Jan Paweł 21:24:15
    zwróćmy uwagę, że każdy pieniądz przyniesiony do miasteczka tworzy tam gospodarkę i dobrobyt, bo ludzi stać na towary i usługi. A każdy pieniądz zaniesiony do hipermarketu, ucieka do raju podatkowego a w miasteczku zwalnia gospodarka, pozostaje bezrobocie, bieda i... emigracja za chlebem.
  • @Jan Paweł 21:35:59
    Dokładnie tak samo działa hamujące gospodarkę wysokie opodatkowanie. Bo gdy ja zarobię jakieś pieniądze i od razu prawie wszystkie zaniosę do fiskusa, to nie będę już miał na towary i usługi moich sąsiadów i gospodarka stanie, ludzie zaczną plajtować i... wyjeżdżać np do Anglii, gdzie fiskus daje im godnie żyć, rozwijać się, myśleć o założeniu rodziny, rodzić dzieci itd, itp.
    Teraz już wiemy dlaczego ludzie wyjażdżają z Polski, nie rodzą dzieci i Polska ginie?
    Może więc takie były prawdziwe intencje tych wszystkich niby zbawiennych dla polskiej gospodarki, reform Balcerowicza, Buzka itd?
  • @Krzysztof Szotowicz i Stara Baba
    Macie Panowie po 50% racji:

    50% -Dopóki Polak nie spotka się na własnym podwórku w drugim Polakiem, nie będzie narodu, tylko bezładne stado sterowane ekranem. Jedyna droga, do poczucia więzi i wartości miejsca gdzie żyję, to spotkanie na samym dole struktury narodu - w rodzinie, sąsiedztwie, osiedlu.

    50% -Ludziom, aby ich uruchomić trzeba wstępnie na papierze dać perspektywę lepszego jutra oraz sposoby tego osiągnięcia. Gdy naród to zaakceptuje, nie ma siły na Polaka.

    Polacy odcięci Dekretem Bieruta do własności ziemi, byli nazywani „ludźmi bez cienia”. Lecz należy głośno mówić, że konstytucja odcina polski naród od 3 władzy i jesteśmy „narodem bez głosu”

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930